Andrzej Kołodziej o stanie wojennym.

Każdy dorosły Polak pamięta ten najbardziej traumatyczny dzień swojej młodości lub dzieciństwa – 13 grudnia 1981 roku. Każdy widzi go inaczej, ale doskonale pamięta. Andrzej Kołodziej, który był gościem Praskich Spotkań z Historią w Urzędzie Dzielnicy Praga-Północ spędził ten dzień z dala od Ojczyzny – w czechosłowackim wiezieniu. Został aresztowany dwa miesiące przed wprowadzeniem stanu wojennego, kiedy próbował przekroczyć granicę polsko-czechosłowacką idąc na spotkanie z opozycjonistami z Karty 77. Został skazany na 21 miesięcy więzienia, a po odbyciu wyroku, przekazany na granicy polsko- czechosłowackiej polskiej Służbie Bezpieczeństwa. Było to 20 lipca 1983 roku. Tego też dnia odzyskał wolność.

Miał 21 lat kiedy został liderem strajku w gdyńskiej stoczni, a następnie wiceprzewodniczącym Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Gdańsku. Wcześniej, bo od 1978 roku współpracował z Ruchem Obrony Praw Człowieka i Obywatela, gdzie poznał przywódców Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, między innymi z Bogdana Borusewicza i Andrzeja Gwiazdę. Następnie wstąpił do WZZ. Zajmował się drukiem niezależnego pisma „Robotnik Wybrzeża”, odpowiadał za kolportaż prasy i niezależnych wydawnictw Stoczni Gdańskiej. Pod koniec stycznia 1980 r. wraz z Anną Walentynowicz został wyrzucony z pracy w stoczni za organizację strajku w obronie Lecha Wałęsy i innych pracowników. Jednak, wg Andrzeja Kołodzieja, to nie Wałęsa był faktycznym przywódcą strajku w stoczni gdańskiej lecz Bogdan Borusewicz.

Trudną prawdę o ludziach sierpnia głosił od zawsze, znając ich osobiście i będąc uczestnikiem, inicjatorem i świadkiem wydarzeń. Podejrzenia wobec Lecha Wałęsy, dotyczące współpracy z władzami PRL, wysuwał już w 1981 roku. Tekst „Współrządzić czy konspirować” opublikował w Paryżu, u Jerzego Giedrojica. – „Ujawniłem przygotowania do kompromisu, w czerwcu 1988 roku zarysowałem scenariusz porozumienia rozpisanego według generała Kiszczaka. Najpierw miały być strajki w rocznicę Sierpnia. To się po trzech miesiącach potwierdziło.” O porozumieniach Okrągłego Stołu mówił, wprost: „to ugoda części opozycji z przypartą do muru władzą.” I oceniał je jako straconą szansę.

Andrzej Kołodziej, działacz Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża, lider strajku w Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni, działacz Solidarności Walczącej, sygnatariusz Porozumień Sierpniowych, zapomniany bohater Sierpnia 1980. Obecnie, Prezes Fundacji Pomorska Inicjatywa Historyczna, poprzez którą utrwala i popularyzuje faktyczną wiedzę na temat sierpniowego zrywu na Wybrzeżu, angażuje się też w pomoc weteranom „Solidarności”, prowadząc min. ośrodek wypoczynkowy dla ubogich członków Związku. Jest autorem książki p.t. „Gdyńscy komunardzi. Sierpień 1980 w Stoczni Gdynia” wydanej w 2008 r., Honorowym Obywatelem Miasta Gdańska (od 2000r) oraz Miasta Zagórz, w którym tworzył pierwsza w Polsce Radę Osiedla, a w 2006 r. został przez prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski

Wypowiedzi Andrzeja Kołodzieja nie są autoryzowane. Redakcja.