Białołęka. Nowy komisariat potrzebny na wczoraj.

 

 

Kradzieże samochodów, rowerów, włamania do domów i mieszkań, wymuszenia i wyłudzenia na przeróżne metody – to zjawiska coraz bardziej powszechne na terenie Białołęki. Powód? Stale rosnąca liczba ludności i niedoinwestowanie w bezpieczeństwo publiczne. Co można zrobić?

Obecnie Białołęka posiada jeden referat straży miejskiej oraz komisariat policji, przy ulicy Myśliborskiej. Ten drugi został oddany do użytku w 2002 roku, kiedy na terenie dzielnicy zameldowanych było nieco ponad 56 tys. mieszkańców. Na dzień dzisiejszy to już przeszło 108 tys., a więc niemal dwukrotnie więcej. Zatem i potrzeby w każdym zakresie zwiększyły się dwukrotnie.

Bezpieczeństwo powinien zapewniać w pewnym stopniu monitoring miejski. Kończy się on jednak na ratuszu dzielnicy. Cała „Zielona Białołęka” jest poza jego zasięgiem. Monitoring to kosztowna inwestycja, ponieważ oparta jest głównie na technologii  światłowodowej. Podobnie, jak Strażą Miejską, zarządza nim ratusz miasta. Jego przedstawiciele twierdzą, że na tego typu inwestycje nie ma obecnie pieniędzy. Jest to zazwyczaj standardowa odpowiedź na pytania kierowane do władz miasta w sprawie nowych projektów na terenie Białołęki. Dziś już wiemy, że pieniądze w budżecie miasta były, jednak ogromna ich część została wypłacona mafii reprywatyzacyjnej. To już zaś temat na osobny artykuł.

Jednak inwestycje w postaci lokalu dla Policji nie leżą już w gestii samorządu, a władz krajowych.  Dokładnie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Kilka tygodni temu uczestniczyłem w spotkaniu z Podsekretarzem Stanu w tym resorcie, Panem Ministrem Jarosławem Zielińskim, odpowiedzialnym za sprawy Policji. Wnioski po spotkaniu są optymistyczne. Potrzeby naszej dzielnicy są już tak duże, że środki finansowe mogą zostać przekazane. Pod warunkiem wskazania odpowiedniego lokalu na ten cel. Budowa nowego jest prawdopodobnie zbyt kosztowna. Co więcej, potrzebna jest u nas komenda o statusie rejonowej. Dziś policjanci strzegący Białołęki jeżdżą na odprawy do Komendy Rejonowej przy ulicy Jagiellońskiej, obejmującej zasięgiem naszą dzielnicę, Pragę Północ oraz Targówek. Te sąsiednie dzielnice są mniejsze terytorialnie oraz posiadają bardziej zwartą zabudowę, zatem na dotarcie z interwencją potrzeba mniej czasu, niż w przypadku rozległej Białołęki.

Aby jeszcze bardziej wykazać wagę problemu klub radnych Prawo i Sprawiedliwość w naszej dzielnicy prowadzi akcję zbierania podpisów w sprawie poprawy bezpieczeństwa na Białołęce. Zebrane podpisy zostaną przedstawione zarówno radzie miasta, jak i radzie dzielnicy. Gorąco zachęcam do poparcia tej inicjatywy.

 

Piotr Gozdek

Radny Dzielnicy Białołęka