Chromosomy sztuki: Ja Gaja i inne wystawy

         

Od 16 sierpnia 2018 roku do 26 sierpnia 2018 r w Centrum Kreatywności przy ul. Targowej 56 w Warszawie mogliśmy oglądać wystawę pt. ” Ja Gaja” Autorami dzieł prezentowanych w głównym holu Centrum Kreatywności byli:

rzeźbiarka Zofia Kubicka i fotograf Stefan Kłosiewicz.

Ja Gaja „- czyli urzeczeni kobiecością.

Kobieta, matka, kochanka, matrona – to one są fundamentem, ścianami i dachem domu zwanego „kulturą”.

Pierwiastek żeński to siła, to dzikość, to żądza, często krwawa w swojej naturze, wszystko to naprzeciw matczynej miłości, dziewiczej niewinności czy mądrości nabytej z wiekiem.

Każda kobieta to Kali i Śakti, bez podziału i w tym samym czasie skrywająca w sobie dar nowego życia, jego czas i jego koniec, podążając za Gustawem Jungiem, który określił kobiecość pierwszym i najstarszym, zaraz po lęku przed śmiercią, archetypem. Rysuje się więc nam obraz kobiety jako istoty wręcz nieskończonej, symbolicznie przekraczającej wszystkie możliwe ramy i przenikającej wszystko, Boskiej. Starej i młodej, mądrej, dojrzałej i niewinnej jak dziecko, będącej źródłem wszystkiego.

Mogliśmy doświadczyć różnicę spojrzenia na kobiecość dwóch zupełnie odmiennych artystów.

Pierwsze z nich to Kobiece spojrzenie poprzez rzeźbę. Rzeźbiarka Zofia Kubicka w swoich rzeźbach potrafi balansować pomiędzy delikatnymi, sennymi formami, a potężnymi i żywymi formami , nawiązującymi do początków ludzkości.

Na wystawie prezentowane są zdjęcia fotografa, literata, ornitologa – Stefana Kłosiewicza. Zdjęcia artysty nawiązują do trzech podstawowych w naszej kulturze okresów życia kobiety, czyli dziewicy, matki i… tej trzeciej, oczywiście. W odróżnieniu od Zofii, Stefan nie tworzył prac jako wypowiedzi

na temat esencji kobiecości. Na co dzień zajmuje się robieniem przepięknych zdjęć ptaków i innych „braci mniejszych”, traktując akty jako zajęcie poboczne, pasje wynikającą z wewnętrznej potrzeby dotarcia do źródła.

Jego droga rozpoczęła się niespełna 15 lat temu, kiedy miał okazję zobaczyć na żywo właśnie ową wyżej wspomnianą „Wenus z Villendorfu”, od tamtego momentu zniewolony jej mocą zaczął tworzyć akty, z których wybrane

możemy podziwiać na wystawie.

To co łączy tych dwoje artystów to poszukiwanie ulotnego sacrum w samej kobiecie, jej otoczeniu. Poszukiwanie Gai.

We wrześniu w tymże holu Centrum Kreatywności będziemy mogli obejrzeć obrazy i rysunki Magdaleny Hajnosz.

Od 9 września rozpocznie się wystawa pt. Żywioły, czyli cztery elementy.

Artystka zaprosi nas na spacer. Jest to spacer niezwykły, pełen rytmów, kolorów, cieni i świateł. Pełen żywiołów. Zarazem malarstwo i rysunek Magdaleny Hajnosz nasycone jest energią, żywiołowością kreski i kolorów. Zobaczymy portrety i postacie pełne czterech elementów – wody, ognia, powietrza i ziemi.

Serdecznie zapraszamy,

Fundacja Otwarta Pracownia Twórcza.

Www.fopt.com.pl

Wystawy organizowane są w ramach projektu „Chromosomy sztuki” , dofinansowanej z funduszy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z programu Kultura Dostępna