Czy jesteśmy społeczeństwem obywatelskim?

Społeczeństwo Obywatelskie to termin od wielu lat odmieniany przez wszystkie przypadki na lekcjach szkolnych, w gazetach, czy też przez świat polityki. Dla wielu z nas jest to „pustosłowie” niewnoszące nic do naszego życia, czy też po prostu ”utopia”. Co kilka lat odbywają się różne wybory, w których bierzemy lub nie, myśląc zgodnie ze słowami szlagieru Lady Pank, że nie mamy wpływu na to, co się wokół nas dzieje.

Wszystko nabiera odpowiednich wartości i wymiaru jak problemy dotkną nas osobiście. Zaczynamy pomstować na zniszczony chodnik, przepełnioną szkołę naszych dzieci, problemy z ogrzewaniem w naszym mieszkaniu, ale wtedy jest dużo trudniej osiągnąć upragniony skutek. W bieżącym raku w czerwcu (w niedzielę 17 czerwca) odbędą się wyboru do Rad Osiedli. Jest to według Statutu Miasta st. Warszawy organ pomocniczy dla rady dzielnicy. Jednakże w ostatnich latach dostał nowe kompetencje, m.in. prezydium rady osiedla może składać zapytania do władz dzielnicy na równi z interpelacjami radnych, na które zarząd dzielnicy musi odpowiedzieć. Praca w samorządzie osiedlowym jest ciężka, ponieważ jest to pierwsza instancja, do której przychodzą mieszkańcy z problemami, ale też ze skargami na urzędników. Funkcja radnego jest odpłatna, członkom rady osiedla nie przysługują diety, jednakże jest to miejsce gdzie można pomóc innym ludziom i to daje satysfakcję. Trzeba mieć świadomość, że ponad połowa interwencji tej rady ginie w gąszczu formalnych przeszkód kolejnych instancji samorządowych. W niektórych radach po połowie kadencji są problemy z frekwencją. Jest to służba dla ludzi, którzy mają dużą empatie, a jednocześnie chcą mieć wpływ na to, co się dziej z ich najbliższym otoczeniu. Czy jesteśmy społeczeństwem obywatelskim? Czy jesteśmy świadomi swoich praw i obowiązków? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy po kolejnych zbliżających się wyborach. Krzysztof Wysocki, Radny Dzielnicy Praga Południe.