O prawo do posiadania i używania broni przez Polaków!

Dziś prawo do obrony własności i rodziny po prostu nie funkcjonuje. To sędzia ocenia czy w starciu z bandziorem, który napadł nasz dom „przekroczyliśmy granicę obrony koniecznej”.

Prawo do posiadania broni idzie w parze z prawem do jej użycia. Niestety, dotychczasowe przepisy nie zapewniają obywatelom poczucia bezpieczeństwa. Dotychczasowe prawo stanowi, bowiem, że „nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”(art. 25 Kodeksu karnego). W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności, gdy sprawca, zdaniem prawników, zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia – głosi Kk. Zgodnie z nim, nie podlega karze, kto „przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu”. Jednak, jak dowodzi praktyka, w polskich sądach to przede wszystkim napadnięty, który użył broni musiał dowodzić swojej niewinności, bardzo często traktowany jest jak sprawca całego zajścia i to właśnie on musi dowodzić swojej niewinności, a nie ten, kto spowodował całe zajście. Takie  traktowanie osób napadniętych było i nadal jest swoistego rodzaju aberracją i co najmniej dziwnym podejściem do prawa. „Prawo ma stać po stronie obywatela i chronić uczciwych ludzi, a nie bandytę, wtedy, gdy dopuszcza się on zamachu” – powiedział  minister Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej w Ministerstwie Sprawiedliwości (MS). Osoby skutecznie broniące się były traktowane niczym przestępca, a czasami znajdowały się w sytuacji gorszej niż napastnik – dodał Ziobro. Dlatego po analizie śledztw w takich sprawach zaproponował przepis, który dodany do art. 25 Kodeksu karnego, brzmiałby następująco: „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo ogrodzonego terenu przylegającego do mieszkania, lokalu, domu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc – chyba, że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące”. Zmiany proponowane przez szefa resortu sprawiedliwości idą w dobrym kierunku, lecz dotyczą jedynie sposobu użycia broni. Niestety, żeby jej użyć, trzeba najpierw ją posiadać, a z tym w Polsce jest już znacznie gorzej. Szczegóły posiadania broni przez Obywateli Rzeczpospolitej Polskiej reguluje ustawa „O broni i amunicji” z dnia 21 maja 1999 roku (Dz.U. 1999 Nr 53 poz. 549). Niestety, w dobie wydarzeń dziejących się obecnie w Europie,  jest ona na tyle zdezaktualizowana, że nie ma mowy by na jej podstawie zapewnić Polakom bezpieczeństwo. Biorąc pod uwagę, wydarzenia na Ukrainie, czyli niemal jawną inwazję Rosji na Ukrainę, czy spowodowane przez Angelę Merkel zamieszanie z imigrantami, które przybrało charakter inwazji na Europę i przypomina najazdy Hunów na cesarstwo rzymskie niezbędne jest wprowadzenie natychmiastowych zmian. Wynikająca z tego bezradność rządów państw starej Unii i chowanie przez nie głowy w piasek  tylko zwiększa obawy ich społeczeństw. Zamieszanie to jest celowo powiększane aktywnym działaniem lewacko-liberalnych „polityków unijnych” reprezentowanych przez Franza Timmermansa, czy Guy Verhofstadta, dotyczącym translokacji tzw. uchodźców. Polacy  w olbrzymiej większości nie życzą sobie takich ekscesów i zamachów, jakie miały miejsce miejsce we Francji, Niemczech, Belgii, Szwecji i innych państwach, czy ostatnio w Manchesterze w Wielkiej Brytanii. W naszym kraju jak najszybciej powinny zostać w zdecydowany sposób zwiększone możliwości wzrostu poczucia bezpieczeństwa obywateli. Dlatego, wbrew naciskom Unii Europejskiej, która nadal zmierza do ograniczania możliwości obrony i posiadania broni palnej przez obywateli państw członkowskich UE, w Polsce powinny zostać podjęte szeroko zakrojone prace legislacyjne umożliwiające znaczne ułatwienie nabywania broni, oczywiście z zastrzeżeniem wszelkich procedur związanych z jej nabyciem. Zwiększenie możliwości dostępu do posiadania broni jest warunkiem tworzenia normalnego praworządnego państwa, w którym prawa obywateli gwarantowane konstytucyjnie, są przestrzegane. Niewątpliwie przeciwnicy ułatwień w dostępie do broni będą się powoływali się na przykład Stanów Zjednoczonych. Jednak patrząc na relacje pomiędzy liczbą mieszkańców USA w stosunku do liczby przestępstw z użyciem broni palnej, będzie to zaledwie niewielki ułamek promila. W Polsce,  przypuszczalnie, znacznie większy (procentowo) jest udział pijanych kierowców w wypadkach śmiertelnych.
Posiadanie broni palnej powinno przestać być przywilejem tylko niektórych, a stać się możliwością tak naturalną jak wybór innych kupowanych produktów.

Robert Beller