Pomoc dla Sośna

Mówi się,, „jak trwoga to, do Boga”. Takim lokalnym bogiem, pierwszą instancją dla mieszkańców, powinien być  lokalny samorząd.  Zaspokajanie zbiorowych potrzeb wspólnoty zgodnie z Ustawą o samorządzie terytorialnym stanowi zadanie własne gminy. A wspólnota, to nikt inny, jak my, drodzy Państwo. Urząd pełni więc rolę służebną wobec mieszkańców.

Idziemy do naszego  urzędu gminy czy dzielnicy ze sprawami błahymi – po torebki na psie odchody,  o postawienie ławki, idziemy po pieniądze, idziemy też w sprawach ważkich dla funkcjonowania rodziny – po mieszkanie, z interwencją czy ze skargą. Trudno porównywać te sprawy, dla urzędników jednakowo ważne, bo do załatwienia.

Załatwianie spraw utrudniają urzędnikom różne przepisy prawne, które właściwie są mieczem obosiecznym. Na prawo zamówień publicznych, ustawę o ochronie zabytków, brak wpisu do rejestru czy brak miejscowego planu zagospodarowania można się powołać, kiedy coś idzie nie tak, albo z jakichś nieokreślonych przyczyn,  nie chce się tego załatwić. Na przepisy powoływali się przez lata decydenci oddający kamienice „prawnym” spadkobiercom, co teraz trzeba odkręcać. Pewnych jednak spraw odkręcić się już nie da. I tu tkwi odpowiedzialność urzędnika przed społeczeństwem. Pewne sprawy są nie do naprawienia.

Samorząd, nie zawsze jest wydolny. Słyszymy teraz, że z uwagi na trudne warunki atmosferyczne, służby ratownicze na Florydzie, nie funkcjonują. Paradoks. Na małej wyspie Saint- Martin, gdzie zniszczonych zostało 95% budynków samorząd też nie działa, mieszkańcy pozostawieni są sami sobie. Słyszymy też, że w różny sposób zaspokajane są potrzeby dotkniętej naszym lokalnym, ale równie dotkliwym huraganem , mieszkańcy ziemi kujawsko-pomorskiej. Pierwsza pomoc i organizacja nie wszędzie wyszła od gminy czy sołtysa, nie mówiąc o wójcie, wojewodzie czy marszałku województwa. Tam, gdzie  był rzutki i odpowiedzialny sołtys, pomoc  została zorganizowana oddolnie, a potrzeby, takie jak Rytla, zna już cała Polska. Inne miejscowości nie miały tyle szczęścia, bo ich lokalne społeczności nie mały takich rzutkich włodarzy. Ale są też naturalni liderzy tacy, jak p. Marek Kunek z Sośna, wokół którego skupiła się lokalna społeczność  tej i okolicznych miejscowości. Pomocy potrzebują m.in.  Sośno, Sępólno Krajeńskie, Somin, Parchowo. Pomagać można wpłacając nawet niewielkie kwoty na konto założone na https://pomagam.pl/dlasosna lub wysyłając materiały budowlane, rzeczy pierwszej potrzeby, wyprawki szkolne albo ofiarować swoją pracę jako wolontariusz przy odbudowie domów i infrastruktury. Całość koordynuje Marek Kunek z którym można się skontaktować przez konto na facebooku (grupa: POMOC dla Sośna pomagajmy tym, którzy ucierpieli podczas nawałnicy 11-12.08)  lub poprzez naszą redakcję kontakt@zprawejstrony.waw.pl. Co piątek, z Warszawy wyjeżdża samochód , który może przewieźć do Sośna Państwa dary. W ubiegłym tygodniu, do Sośna pojechały ubrania, głównie dla dzieci, w tym, szykujemy wyprawki szkolne.  Zapraszam też do bezpośredniego kontaktu: bbj2@wp.pl lub na fb. Proszę o podanie telefonu, oddzwonię.

Beata Bielińska-Jacewicz