RATUJMY KAPLICZKĘ Z OKRZEI 30!

 

 

 

 

 

W dniu 29 listopada 2018r., zabezpieczone zawsze podwórko kamienicy komunalnej przy Okrzei 30 było otwarte. Na środku podwórka, jak zwykle stała kapliczka z figurą Matki Boskiej. Jednak nie wszystko było tak, jak zawsze. Figura była zdjęta z cokołu.

Kiedy pani Anna zobaczyła ją na podwórku kamienicy przy Okrzei 30, nie mogła pozostać obojętna. Figura Matki Boskiej stała oparta o cokół kapliczki, a wokół poniewierały się kawałki szkła z jej górnej, oszklonej części. – Figura wyglądała, jakby przygotowana była do wywiezienia – mówi p. Anna, mieszkanka pobliskiej ulicy Jagiellońskiej – Nawet nie zastanawiałam się czy iść po pomoc, czy po wózek, czułam, że jeśli ją tak zostawię, to już jej nie zobaczę. Wzięłam ją na ręce i zabrałam do domu.

Pani Anna mówi, że dostała jakiejś nadludzkiej siły, bo figura ma ok. 140 wzrostu i waży ok 25 kg, a ona jest drobną kobietą. Niosła ten ciężar ok 300 metrów, do swojego domu.

– Przetrzymałam ją w domu do następnego dnia, zastanawiając się, co dalej. Doszłam do wniosku, że najlepiej będzie oddać ją w depozyt Muzeum Warszawskiej Pragi.

Katarzyna Kuzko- Zwierz chętnie przyjęła depozyt, wystawiając odpowiednie pokwitowanie (dysponujemy kopią – przyp. Red.), jednak na życzenie ZGNu musiała figurę wydać Administracji przy Mackiewicza 1. Tymczasem, sąsiedzi p. Ani, mieszkańcy wspólnoty przy Jagiellońskiej 12, już się zżyli z pomysłem, by figurce zafundować nową kapliczkę i postawić ją po renowacji u nich, na podwórku. Ten pomysł popiera również Katarzyna Kuzko – Zwierz, kierownik MWP.

Renowacja i budowa cokołu miałyby się odbyć z prywatnych środków i dobrowolnej darowizny. Kiedy umieściłam tę propozycję na swoim facebooku, odezwało się mnóstwo osób, popierających ten pomysł, które chciały przekazać swoje datki na budowę nowej kapliczki dla Maryjki. Mieszkańcy Jagiellońskiej 12 wystosowali pismo do ZGNu z prośbą o przekazanie figurki pod ich opiekę, pismo popierające pomysł wystosowała również Kierowniczka MWP K. Kuzko – Zwierz. – Właściwie, to figurka miałaby się odtąd opiekować nami – mieszkańcami Jagiellońskiej 12 – mówi Pani Ania, bardzo przywiązana do tego pomysłu.

Myślę, że to najlepszy pomysł. Renowacji, chętnie podjąłby się Jan Mitaś Kubicki, praski rzeźbiarz, który też zgodził się ocenić skalę zniszczeń i koszta naprawy – Zajmowałem się już takimi figurami, prawdopodobnie jest to figura cynkowa obrobiona galwanicznie – powiedział w rozmowie telefonicznej.

Na wieść o ocaleniu Maryjki, jednej z najpiękniejszych kapliczek praskich, odezwali się byli mieszkańcy kamienicy przy Okrzei 30. Dzięki nim uzyskałam kolejne informacje, zdjęcia kapliczki z dawnych lat, a także osobiste wspomnienia związane z kapliczką oraz fotografię mosiężnej tabliczki, prawdopodobnie zaginionej. Z tabliczki wyczytałam, że została ona ufundowana 17 lipca 1943 roku, a więc w czasach niemieckiej okupacji, kiedy Warszawiacy bardzo potrzebowali wsparcia i otuchy płynącej z wiary.

– Maryja była otoczona drzewami, jaśminem, mirabelką bzem i krzewem z żółtymi kwiatami (prawdopodobnie forsycją przyp. Red.) – wspomina Agnieszka Inez Zachar, której rodzina od pięciu pokoleń mieszkała w tej kamienicy. Żałuję że nie weszłam na podwórko, kiedy zobaczyłam rozbitą bramę, zabrałabym obrazek Jana Pawła II który wstawiła moja mama, w mojej obecności, do kapliczki. Było to dzień po śmieci Papieża. Wcześniej to zdjęcie stało u nas w domu. Był tam też medalik mojej Mamy od Pierwszej Komunii, na szyi Maryjki, który powiesiła tam jeszcze moja Babcia. Też znikł, podobnie, jak tabliczka.

BBJ