Trzeba zniszczyć rodzinę aby przejąć władzę nad światem

Z okazji obchodzonych w maju Dnia Matki i czerwcu Dnia Dziecka i Dnia Ojca warto zastanowić się nad rolą rodziny.

Jak pisał Feliks Koneczny w swojej książce „O wielości cywilizacji” – gwarantem własności prywatnej i prawidłowego rozwoju duchowego jest monogamiczna rodzina.

Dużo wcześniej zrozumiał to Fryderyk Engels i wiedział, że trzeba zniszczyć rodzinę, aby przejąć własność i władzę nad światem. Napisał na ten temat w roku 1884 książkę pt. „O pochodzeniu rodziny, własności prywatnej i państwa”, w której tłumaczy, że rodzina, tak jak własność prywatna, to instytucja, która w dotychczasowej formie powinna zostać z życia społecznego wyeliminowana, ponieważ ogranicza ona wolność człowieka. Rodzina to siedlisko sprzeczności i konfliktów, to miejsce ucisku dzieci przez rodziców i kobiety przez mężczyznę. Wzajemnego ucisku, bo sam fakt, że istnieją pewne więzi, tak jak i sam fakt, że istnieje własność prywatna, generuje sprzeczności i napięcia, które prowadzą do tego, że ludzie nie są w stanie w pełni realizować swojej wolności. Widzimy na tym przykładzie, jak liberalizm buduje komunizm i nie ma między nimi sprzeczności.

Twórcy Nowego Porządku Świata wiedzą, że nie ma mowy o przebudowie społeczeństwa i stworzenia nowego wolnego człowieka bez zniszczenia rodziny. Widzimy to w pierwszych latach władzy bolszewickiej w Rosji, gdzie próbuje się rodzinę zdekonstruować. Wtedy wycofano się z tego projektu, ponieważ groził on upadkiem państwa. Obecnie neomarksizm na fundamencie liberalizmu niszczy rodzinę niezwykle skutecznie przez rewolucję seksualną, czyli kulturową ogarniającą cały świat.

W państwach socjalnych system wspierania rodziny prowadzi do jej rozpadu. Państwo zawłaszcza rodzinę przez przejęcie roli ojca i matki, które wykonuje pod pozorem usług socjalnych. Dziecko po ukończeniu pierwszego roku życia, częściej po ukończeniu trzeciego roku życia, a już na pewno w siódmym roku życia wychowuje się przede wszystkim w środowisku tworzonym przez państwo.

Ten paradygmat zastępowania rodziny przez państwo, zgodnie z którym rodzina nie powinna pełnić funkcji wychowawczych, dlatego że pełni je źle (następuje ucisk), jest podstawą dla prawodawstwa UE. W Norwegii 1/4 dzieci jest odbierana rodzicom. 1

Jesteśmy przyzwyczajani do takiej rzeczywistości – „ wszystko w Państwie, nic poza Państwem, nic przeciw Państwu”, w której nasze dzieci należą do Państwa (np. przymusowy państwowy monopol edukacyjny, przymusowe szczepienia).

Dzisiaj rodzina mierzy się z kryzysem braku odpowiedzialności za siebie spowodowanym celową socjalistyczną polityką państw sterowanych przez lichwiarską międzynarodówkę. Zwiększa się liczba rozwodów, osłabiają się więzi, ludzie młodzi chcą użyć życia co powoduje kryzys demograficzny. Przyczyną takiego egoistycznego zachowania ludzi są zmiany wywołane w sferze ducha spowodowane porzuceniem Dekalogu i przykazań miłości.

Każda cywilizacja, zanim zostanie zniszczona z zewnątrz, najpierw niszczy się sama. Żadne imperium nie jest podbite z zewnątrz, zanim wcześniej już nie popełniło samobójstwa. Społeczeństwo i cywilizacja zaczynają niszczyć się własnymi rękoma. Wtedy, gdy zaprzestały pojmować własny sens istnienia, gdy idea wiodąca, wokół której zostały niegdyś formowane, stała się dla nich obca. Taki był przypadek świata antycznego.” (Rene Grousset)

Ratunkiem jest powrót do Państwa Bożego jak najbardziej osiągalnego tu w doczesności,

o którym pisał św. Augustyn. Obowiązuje w nim zasada miłości Boga aż do negacji siebie. Wtedy wszelki egoizm znika, a zdrowa rodzina się odradza.

1) Na podstawie wykładu dr. Tymoteusza Zycha „Rodzina a państwo w starożytnym Rzymie i we współczesnej Europie” na YT

Anna Pruska – Wiszniowska