Tunele nieodpowiedzialne

Stałe stręczenie islamskich nachodźców przez hierarchię katolicką w Polsce napawa przerażeniem. Czynił to ostatnio kardynał Kazimierz Nycz oraz abp Wojciech Polak z okazji Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy (14.01.18).  „Nie odstępujemy od projektu korytarzy humanitarnych” – oświadczył 14 marca 2017 abp Gądecki występując na konferencji prasowej wieńczącej 375. zebranie KEP. Sam papież Franciszek domaga się korytarzy. Ten sposób przyjmowania uchodźców jest stosowany w kilku krajach europejskich. Kościół w Polsce opowiada się za takim rozwiązaniem od 1,5 roku, ale nie jest ono realizowane ze względu na opór rządu.

Przyłączają się do tego projektu niszczenia tożsamości Europy i politycy polscy np. Kornel Morawiecki, który ostatnio stwierdził: „Rząd Morawieckiego powinien uruchomić korytarze humanitarne. Nie ma powodów do zwlekania.”

Mój ojciec ma bardzo ciekawe poglądy w niektórych sprawach, radykalne w innych, nie zmienia to ani na jotę stanowiska rządu, jak będziemy podchodzić do kwestii uchodźców. Nie będziemy przyjmować uchodźców z Bliskiego Wschodu i z Północnej Afryki” oświadczył premier Mateusz Morawiecki.

Miejmy nadzieję, że ten głos rozsądku naszego rządu się utrzyma, którego tak brak hierarchii Kościoła katolickiego z Franciszkiem na czele. Kościoła dotkniętego kryzysem tożsamości po Soborze Watykańskim II. Fałszywa doktryna wolności religijnej uprawniająca błąd zbiera żniwo braku rozeznania między prawdą, a fałszem; dobrem i złem.

Jaki powinien być nasz stosunek do przyjmowania nachodźców to wyjaśnia nam w duchu Tradycji Kościoła rzymskokatolickiego ks. prałat Roman Kneblewski:

Namawianie do przyjmowania uchodźców przez hierarchów Kościoła katolickiego wynika z braku orientacji i naiwności. Tam uchodźców prawie że nie ma w tych masach, które wdzierają się do Europy. To nie są również imigranci zarobkowi, ponieważ oni nie mają zamiaru najmniejszego zarabiać, oni chcą tylko dostawać pieniądze. Czyli to jest emigracja ekonomiczna, a wśród nich jest regularna grupa najeźdźców terrorystów i to stanowi ogromne zagrożenie dla Europy. A przede wszystkim pamiętać należy o tym, że obowiązuje nas porządek miłości. Mamy kochać, ale mądrze i w sposób uporządkowany, a nie głupio i chaotycznie. Najpierw należy się zatroszczyć o tych, którzy są nam szczególnie powierzeni przez Pana Boga czyli o własną rodzinę bardziej niż o inne rodziny. Przede wszystkim o własne dzieci niż o cudze dzieci. To jest oczywiste i jasne. Powinniśmy się najpierw zatroszczyć o naszych rodaków. Póki ostatni Polak nie wróci z nieludzkiej ziemi np. z Kazachstanu czy innych miejsc, nie powinno się w ogóle dyskusji podejmować na temat żadnej imigracji. W następnej kolejności owszem przyjąć ilu możemy, bo wszystkich nie damy rady, prześladowanych naszych braci w wierze, bo przecież są strasznie prześladowani i są najbardziej zagrożeni.

Czy muzułmanom nie należy pomagać? Należy pomóc mądrze. U nich tam gdzie są, a nie ściągać tłumów, bo tu się odbywa normalna inwazja tzw. hidżra czyli podbój przez stopniowe zasiedlanie i temu trzeba się absolutnie przeciwstawić. W imię miłości uporządkowanej trzeba zadbać o to, żeby uchronić naszych bliskich i naszych rodaków przed tym co się dzieje już w tej chwili na Zachodzie”

Anna Pruska- Wiszniowska