Wspomnienie osobiste o ks. Wojciechu…

Przeprowadziłem się z moją rodziną z Mokotowa na Gocław w 1987r. i wtedy poznałem ks. Wojciecha. Byłem świeżo po pierwszej komunii, którą przyjąłem na Mokotowie w Parafii Pw. Ojca Maksymiliana Kolbe. To ten kościół przy którym został postawiony krzyż ze spotkania z Janem Pawłem II z Placu Zwycięstwa. Na Gocławiu jako ministrant w pierwszej Parafii P.w. Apostołów Jana i Pawła, gdzie proboszczem do dziś jest ks. dr Zygmunt Uczciwek spotkałem się z 40 – letnim wikariuszem Wojciechem.

To, on zaproponował mi, abym został ministrantem w nowo – erygowanej Parafii P.w. Św. Patryka. Wtedy jako 10 – latek nie wiele wiedziałem o Irlandii, a jeszcze mniej o św. Patryku. To były ostatnie lata PRL -u, a je jeszcze nigdy nie byłem za granicą. Tato wrócił wtedy z półrocznego pobytu w Wilnie, gdzie razem ze swoim przedsiębiorstwem remontował Operę Wileńską. Nowa parafia powstawała na terenie ogródków działkowych. Pierwsze Msze Święte odbywały się w altance ogrodowej. Mój ojciec zrobił mały, sosnowy krzyż, który później był noszony w czasie nabożeństw „drogi krzyżowej”, a także pomagał przy postawieniu dużego krzyża parafialnego. Dzięki ks. Wojciechowi poznałem jednego z pierwszych wikariuszy Parafii Św. Patryka ks. Leszka Bajurskiego, który zajął się ministranturami. Ks. Leszek prowadził Fundację „Wakacje z Panem Bogiem”, dzięki której wiele dzieci z Gocławia mogły wyjeżdżać na wakacje ponosząc niewielkie koszty. Bardzo szybko stałem się osobą pomagającą przy organizacji tych przedsięwzięć. W czasie obozów dla dzieci podobnych do harcerskich i spływów dla młodzieży w ziemia augustowskiej przez wiele lat stworzyła się grupa przyjaciół. Ks. Wojciech był częstym gościem tych wakacyjnych przedsięwzięciach. Ks. Wojciech wraz z budową świątynie św. Patryka zaczął propagować kulturę irlandzką. To u niego były pierwsze na Gocławiu występy grup tanecznych i koncerty muzyki irlandzkiej. Młodzież z Gocławia mogła poznać Europę i jej mieszkańców, dzięki rozwijającej się przy parafii grupie Taize. W 2000 roku byliśmy gospodarzami Europejskiego Spotkania Młodych, w czym uczestniczyła żywo Parafia Św. Patryka. Ks. Wojciech wiedział, że nowa ewangelizacja to także przyciągniecie ludzi do kościoła na różnych płaszczyznach, dlatego też pomógł w stworzeniu i wyposażeniu świetlicy dla dzieci i młodzieży. Ks. Wojciech był otwarty na kulturę, to w jego kościele często można było usłyszeć koncerty muzyki sakralnej, fragmenty oper i musicali, czy też irlandzki folk. Stało się tradycją odwiedzanie w czasie dnia Św. Partyka parafii przez przedstawicieli ambasady Irlandii w Polsce. W 2000 roku byłem uczestnikiem wymiany młodzieży z Irlandią, którą współorganizował ks. Wojciech. Pamiętam, że ucieszył go fakt, że zostałem nauczycielem. Jeszcze będąc studentem za jego sprawą zostałem wychowawcą Caritas. Wspierał wielu ludzi w trudnych dla nich momentach życia, czułem to gdy spróbowałem zostać działaczem samorządowym. Był człowiekiem wrażliwym i o otwartym sercu wobec bliźniego. Pozostawił po sobie nie tylko piękne mury Kościoła Św. Patryka, ale także wspólnotę ludzi, których prowadził i wychowywał.

Krzysztof Wysocki,

nauczyciel, samorządowiec