Zapraszamy do dyskusji.

Szanowni Państwo.

Artykułem Pawła Jankowskiego chcemy rozpocząć dyskusję dotyczącą pandemii. Prosimy jednak, aby w Waszych wypowiedziach powstrzymywać się od ataków personalnych i powielania niepotwierdzonych oskarżeń. Czekamy na merytoryczne wypowiedzi.

 

Jak wyjść z błędnego koła? Czyli prawda was wyzwoli.

14 września 2020 r. Globalna Rada Monitorowania Gotowości (GPMB – Global Preparedness Monitoring Board) opublikowała swój drugi raport. Podmiot ten został utworzony przez ONZ, WHO i Bank Światowy w celu monitorowania gotowości państw członkowskich na zagrożenia zdrowotne w połowie 2018 r. a więc 1,5 roku przed ogłoszeniem pandemii przez WHO. GPMB na pół roku przed ogłoszeniem pandemii w swoim pierwszym raporcie, który był w rzeczywistości instrukcją dla rządów państw członkowskich, zatytułowanym „A World at Risk” nakreśliła niezbędne działania, których celem miało być zwiększenie gotowości na epidemie i pandemie. Wszystko byłoby nawet logiczne, jednak w tym raporcie GPMB w ostatnim 7 punkcie, Rada wezwała ONZ i WHO do przeprowadzenia dwóch ogólnosystemowych symulacji i ćwiczeń, na wypadek zdarzeń zdrowotnych, w tym jednego na wypadek celowego uwolnienia śmiercionośnego patogenu układu oddechowego.

Czy jednak w rzeczywistości, biorąc pod uwagę to, co dzieje się w Polsce na i świecie od początku roku 2020 można nazwać ćwiczeniami i symulacjami? Mam co do tego olbrzymie wątpliwości. Tym bardziej, że we wskazanym na wstępie drugim raporcie GPMB podsumowuje już pandemię, tego „śmiertelnego” patogenu układu oddechowego, o którym wiedziała już na dobre pół roku od momentu, w którym ustami Dyrektora Generalnego Tedrosa Adhanom Ghebreyesusa WHO ogłosiło światową pandemię sars-cov-2. Jak wiemy pandemia jest pojęciem określającym zjawisko fizyczne, a więc można je zbadać, zmierzyć i potwierdzić istnienie takiego zjawiska. Czy jednak fakt ten został kiedykolwiek potwierdzony? Moim zdaniem nie, a to mogłoby wskazywać na to, że świat i ludzkość została jednak poddana mimowolnie symulacjom i ćwiczeniom związanym z wydarzeniem zdrowotnym opisywanym w pierwszym raporcie GPMB.

Dlaczego tak twierdzą? Definicja pandemii, którą ogłosiła WHO z punktu widzenia logiki jest totalnie wadliwa. Definicja ta bowiem nie przewiduje jakichkolwiek ram, w których można by zamknąć to fizyczne zjawisko. Zatem z punktu widzenia logiki zjawisko pandemii określone obowiązującą definicją nie istnieje. To proste, jeśli nie możemy określić początku i końca czegokolwiek, jak też, jego kształtu, wagi czy koloru stosując określone ramy, to po prostu tego nie ma. Pandemia jest zjawiskiem przejściowym, musi się kiedyś zacząć i kiedyś skończyć. To zjawisko powinno coś cechować np. dane liczbowe, co czyniłoby pandemię czymś nadzwyczajnym odbiegającym od dotychczasowej normy. Tego na szczęście nie ma, nie ma większej śmiertelności ani w Polsce ani na świecie. Zgodnie z oficjalnymi danymi z MZ (informacja publiczna) na covid19 zmarło w Polsce ok. 0,18% z liczby ok. 390 tys. Polaków, którzy odeszli w tym roku z różnych przyczyn. Dane te jednoznacznie świadczą o tym, że nie dzieje się w Polsce nic nadzwyczajnego co nie działo się wcześniej pod względem umieralności. Nie ma w Polsce dowodów na to, że covid19 powoduje wirus o nazwie sars-cov-2, gdyby bowiem, takie wiarygodne dowody, w postaci badań były w Polsce przeprowadzone, z pewnością byśmy o takich dowodach wiedzieli.

Jest jednak coś co wyróżnia stan obecny od tego co już było, jest to chaos wywołany ogłoszeniem pandemii, panujący na niemal całym świecie. Chaos, który nie ominął Polski, a który jest w szczegółach omawiany we wspomnianym raporcie GPMB z września 2020 r. o dźwięcznym tytule „A World in disorder”, cytat fragmentu: ” Nigdy wcześniej świat nie został tak wyraźnie ostrzeżony o niebezpieczeństwach niszczącej pandemii, ani też wcześniej nie miał wiedzy, zasobów i technologii, aby poradzić sobie z takim zagrożeniem. Jednak nigdy wcześniej świat nie był świadkiem pandemii o tak rozległych i destrukcyjnych skutkach społecznych i ekonomicznych. Pandemia COVID-19 ujawniła zbiorowy brak poważnego traktowania zapobiegania pandemii, przygotowania i reagowania na pandemię oraz odpowiedniego traktowania ich priorytetowo. Pokazał kruchość silnie powiązanych ze sobą gospodarek i systemów społecznych oraz kruchość zaufania. Wyzyskał i zaostrzył pęknięcia w społeczeństwach i między narodami. Wykorzystał nierówności, przypominając nam w sposób jednoznaczny, że nie ma zabezpieczenia zdrowotnego bez zabezpieczenia społecznego. COVID-19 wykorzystał chaos w świecie. Ostatni wiek był świadkiem wielu zmian i innowacji, które poprawiły i przedłużyły życie na całym świecie. Ale te same postępy stworzyły również bezprecedensową podatność na szybko rozprzestrzeniające się epidemie chorób zakaźnych, napędzając wzrost populacji i mobilność, dezorientując klimat, zwiększając współzależność i generując nierówności. Zniszczenie lasów tropikalnych zwiększyło możliwości przenoszenia wirusów z dzikich zwierząt na ludzi. Stworzyliśmy świat, w którym szok w każdym miejscu może stać się katastrofą wszędzie, podczas gdy rosnący nacjonalizm i populizm podważają nasz wspólny pokój, dobrobyt i bezpieczeństwo. Choroby zakaźne powodują podziały; Podziały społeczne mogą być śmiertelne.”

Ten skrajnie upolityczniony dokument, podobnie zresztą tak, jak organizacje międzynarodowe w tym ONZ, WHO i GPMB, gdzie członkami tej ostatniej są między innymi Dr. Antony Fauci, Fundacja M. i B. Gatesów jak również Ministerstwo Zdrowia Chin, już w pierwszych słowach wskazuje na to kto i co przeszkadza tej „zacnej” instytucji w budowaniu „nowego lepszego świata”. Są to nacjonalizmy i populizmy, Zatem czy wymyślona, zaplanowana i realizowana obecnie pandemia jest atakiem organizacji międzynarodowych na wolny świat? Gdzie procesy demokratyczne pozwoliły na wybicie się nacjonalizmom i populizmom na czoło sondaży co w efekcie społecznego poparcia pozwoliło im na przejęcie władzy? Wszystko na to wskazuje, jest tylko mały problem. Otóż polski rząd dał się wciągnąć w tę nieczystą grę, dlaczego? Nie wiem. Być może w początkowej fazie, tuż przed wyborami prezydenckimi warto było pokazać swoje zaangażowanie w „ratowanie ludzi”. Owszem z początku to zadziałało, bo gdyby wybory odbyły się w maju Duda wygrałby w cuglach w pierwszej turze. Tyle, że okazało się jakoś, że pandemii nie ma… ups. No tak, pandemii nie było już wtedy i nie ma jej aż do dziś. Ta wręcz śmieszna śmiertelność, z całym szacunkiem do ludzkiej śmierci, nie jest dowodem na istnienie pandemii, powiem więcej jest dowodem na jej nieistnienie.

Jedyne co wyróżnia obecną sytuację zdrowotną na świecie od tego co mieliśmy dotąd to propaganda polityczno-medialna i promocja pandemii, która zresztą jest wynikiem realizacji instrukcji pierwszego raportu GPMB. Promocja testowania wirusa i rygor sanitarny w najmniejszym stopniu nie przyczyniają się do zwalczania pandemii. To proste, gdybyśmy dwa lata temu wprowadzili rygor sanitarny, wykonywali dziesiątki tysięcy testów dziennie na grypę i kilka razy dziennie podawali liczbę zakażeń i zgonów to efekt strachu byłby identyczny. Prawdopodobnie zwiększyłaby się też ilość zgonów na powikłania pogrypowe, zwłaszcza na skutek ciężkiej niewydolności oddechowej, na skutek zapalenia płuc, która obecnie nazwana została covid19. Dlaczego nie zrobili tego dwa lata temu, czy podczas wcześniejszych wydarzeń związanych z sarc-1, mers, ect? To proste. nie było na to pieniędzy. Wiem jedno, instytucjom międzynarodowym i polskiemu rządowi udało się skutecznie wystraszyć niemal całe polskie społeczeństwo, co moim zdaniem jest karygodne. I PiS niestety za to zapłaci utratą władzy – najpóźniej za trzy lata. Opozycja i sprzyjające im media, które pośrednio są autorami światowej pandemii, skrzętnie wykorzystają politycznie obecną sytuację. Kto by tego nie zrobił. Chaos w służbie zdrowia, zamykanie oddziałów ratunkowych, przekształcanie zwykłych szpitali na zakaźne, które świecą pustkami, przetrzymywanie ludzi zdrowych w tych szpitalach, absencja chorobowa wśród lekarzy i pielęgniarek, strach przed kontynuowaniem leczenia rozpoczętego przed pandemią to czynniki, które spowodują upadek tej władzy a w żadnym przypadku nie przyczynią się do uratowania ludzkiego życia.
Gdyby to było wszystko to pół biedy, oto bowiem aby zatrzymać transmisję wirusa, a moim zdaniem przedłużyć irracjonalny stan epidemiczny w Polsce, rząd serwuje Polakom „lockdown” czyli zamknięcie gospodarki. Co? No tak! Rząd polski, aby uratować życie następnym spanikowanym i umierającym ze strachu 5 tys. Polaków chce zamordować polską gospodarkę, a co za tym idzie doprowadzić do bankructwa i śmierci głodowej miliony swoich obywateli! Nie, nie przewidziało Wam się! Polski Rząd w imię budowania „nowego porządku świata” po koronawirusie, chce holokaustu dla Polaków. Bo o ile jesteśmy w stanie przewidzieć śmiertelność na choroby powodowane „śmiercionośnym” patogenem układu oddechowego, o tyle ilości nieszczęść, bankructw i śmierci na skutek nielogicznych i chaotycznych działań polskiego rządu przewidzieć się nie da.

Tak więc, neobolszewicka rewolucja trwa i ma się całkiem dobrze, a co jest najmniej śmieszne, realizowana jest rękoma tych, przeciwko, którym została wywołana czyli polskich populistów. Tylko czy polski rząd zdaje sobie z tego sprawę? Czy zdają sobie z tego sprawę Morawiecki i Kaczyński? Śmiem wątpić.

Oczywiście wszystko to, co tu jest napisane opiera się na tezie, że pandemia jest wymysłem lewactwa zagnieżdżonego w strukturach międzynarodowych takich jak ONZ i HWO czy GPMB. Jeśli to nie jest prawdą, to co nią jest? Czy prawdą jest to, że mamy śmiertelną pandemię, z którą polski rząd walczy jak lew? Po pierwsze rząd polski nie walczy z pandemią jeśli nawet ona istnieje, polski rząd obarcza wszystkimi kosztami pandemii polskich obywateli. To my mamy siedzieć w domach, to my mamy zachować dystans społeczny i nosić maski na twarzach, to nam państwo zamknęło kościoły i cmentarze, to polscy przedsiębiorcy mają zakaz zarabiania pieniędzy itd, itd. Gdzie zatem ta zajadła walka z pandemią, bo ja widzę tylko walkę z Polakami. Jak widać pompowanie miliardów w służbę zdrowia nic nie zmienia. Lekarze boją się pracować więc puste budynki nie rozwiążą problemu z napływem wystraszonych pacjentów z kaszlem i katarem, których trzeba przede wszystkim uspokoić i odesłać do domu, ale kto ma to zrobić? Firma ochroniarska? Druga sprawa, która obala mit o prawdziwości pandemii to przekazy podprogowe, jedne mniej drugie bardziej werbalne. Jednym z nich było zdjęcie prezesa PiS z egzemplarzem książki „Fałszywa pandemia” w ręku. Kaczyński z jakiegoś powodu nie może oficjalnie przyznać, że jest to fałszywa pandemia, ale jego wymowny gest o czymś miał świadczyć. Inna sytuacja to dwuznaczność przekazów w mediach sprzyjających obecnej władzy tj. TVP, tygodniki „DoRzeczy” czy „Sieci”. Te media już kilkakrotnie dawały do zrozumienia, że pandemia jest zjawiskiem nierzeczywistym, które spowodowało nieadekwatne do skutków działania rządu.

A może polski rząd jest w zmowie z globalistami? Tego oczywiście nie wykluczam. Pytanie jakie zyski miałby PiS z takiego układu a jakie koszty poniosą Polacy. Moim zdaniem jednak tak nie jest. Świadczy o tym rozpaczliwe podprogowe wołanie rządu o pomoc do Narodu polskiego. Dlaczego jednak tłumi on wszystkie przejawy wołania o prawdę ze strony społeczeństwa? To kolejna sprzeczność, której nie rozumiem. Rozumiem natomiast to, że w eter przestrzeni medialnej jako główny ma iść przekaz politycznie poprawny, który potwierdza zawziętość i determinację polskiego rządu w walce z pandemią. Przewrotność tego szatańskiego pomysłu polega jednak na tym, że jest to klasyczna sytuacja bez wyjścia. Co bowiem polski rząd by zrobił lub czego zaniechał zawsze obróci się przeciwko niemu. To z resztą potwierdza tezę o zamachu neobolszewików na wolny świat i dotychczasowy porządek oparty na wartościach chrześcijańskich.

PiS z Kaczyńskim na czele nie ma dziś już nic do stracenia, dla globalistów nie jest istotne to kto będzie realizował ich agendę. Dlatego prędzej czy później pozbędą się w Polsce rządów populistów. Powtarzam prędzej czy później. Tak więc przy założeniu, że jest to ostatnia kadencja, w której rządzi koalicja konserwatywna, najlogiczniejszym co może obecnie zrobić polski rząd jest powiedzenie ludziom prawdy, tej jednej jedynej, niepodważalnej prawdy. I pokazania jej z dowodami krok po kroku, punkt po punkcie. Kto to wymyślił, kiedy i po co. „Nowy Porządek Świata”, który serwują nam globaliści nie jest bowiem dla katolików do przyjęcia jako sposób funkcjonowania w tym świecie. A i wielu świadomych ludzi, którzy nie są katolikami będą ten porządek kontestować. „Iskra” podobno ma wypłynąć z Polski.

Paweł Jankowski